piątek, 16 stycznia 2015

Kosmos

KARTA 15

Kosmos

Moja głowa pełna różnych myśli
Jest zapchana, zablokowana
Pełno dziwactw, istny śmietnik
Myśli moje krążą jak elektrony
Po swoich orbitach.
Byłoby mi lżej, gdyby chociaż
Jedna z nich oderwała się.
Czemu są tak zlepione, takie
Szalone
To koszmar, ciężar który mi
Dokucza na co dzień
Chciałabym być luźna
A nie spięta.
O czym te myśli moje myślą
O świecie, o ludziach
O planetach, o wszechświecie
Nie, one płyną jak na taśmie
Piasek przesypuje się lub klepsydra
 I wracają ponownie, bezwiednie.
Po co?
Niech głowa będzie pusta, lekka
Bez tych paskudztw, po co myśleć
Nie wymyśle nic lepszego
Nie warto się wysilać, komu?
Dla kogo?
Nie pozwolę by ciążyła mi na umyśle
Siła grawitacyjna.
Czy „coś” zmieni się?
Nie chce już niczym się interesować
Nic nie tworzyć, chce być tylko
Zdrowa i mieć pieniądze
I wyjechać gdzieś w końcu

TAK JAK INNI.

Ranek

KARTA 14

Ranek

Obudziłam się ze snu
Wzięłam głęboki oddech
-Która godzina
-Już dwunasta,
Chyba nie!
Otworzyłam okno
Poczułam powiew wiatru
Usłyszałam świergot ptaków
Nagle jakiś motyl wpadł i fruwa
Piękny o aksamitno-pomarańczowo-
Granatowych skrzydłach.
Chyba zadomowić się chce
Usiadł na firance!
Gałązki krzewów drżą z zimna
Pomnażają się od wiatru
A trawa zielona pokryła cały ogród
To już WIOSNA?
Pełno SŁOŃCA
Pełno kwiatów i zielonych drzew
Chyba zima odeszła.
We mnie życie budzi się
Na nowo
Potrzeba mi słońca
By grzało mnie
Jest mi wciąż zimno
Brakuje mi krwi
Wiec podaruj mi ją
Bym mogła zaistnieć!
Utrzymać więź rodzinną
Tak to leciało
Od dzieciństwa.


Człowiek i Człowiek

KARTA 12

Człowiek i Człowiek                                                                                    (Onkologia 2011 r.)
Spotkanie-dialog

1-Szukam Cię
2-Ja też
1-Chodź ze mną
2-Okey!
1-Zaufaj mi.
2-Zróbmy coś
1-Jesteś silny
2-Pomóż mi
1-Zbudujemy coś
2-Miło mi
1-Bądź przyjacielem
2-Nie zdradź mnie
1-Jesteś wielki
2-Ty też.
1-
2-Co już zmęczyłeś się
1-Nie.
2-Zapominasz o mnie
1-Nie chce Cię już
2-Jesteś świrem
1-Ja też
2-Odprowadzę Cię
1-Ty idź, ja zawracam
2-Nasze drogi rozchodzą się
1-Dokąd zmierzasz
2-Idę sam w świat
1-Jestem wolny
2-Wolę być sam.


W zgodzie żyć

KARTA 11

W zgodzie żyć                                                            (Onkologia, Gliwice 2011 r.)

-Żyj pięknie
-Nie przejmuj się
-Kochaj wszystko i wszystkich
-Radosnym bądź
-Ciesz się każdym dniem
-Żyj z przyrodą na TY
-Zwiedzaj świat
-Ciesz się widokiem TATR
-Słuchaj szumu wody BAŁTYKU
-Podziwiaj piękne wschody
I zachody SŁOŃCA.
I nie martw się co będzie JUTRO!
-Dużo biegaj, skacz gdzie się da
-Nocą oglądaj morze GWIAZD
-Nie narzekaj, co się ma
-Beztroski bądź, dużo śpij
I z ludźmi w zgodzie żyj.
-Bo wszystko inne nie warte NIC.



Szczęście

Szczęście                                                 (Onkologia, Gliwice 2011 r. Grudzień przed operacją) 

Szczęście to wiara
To udany czyn
To cud NATURY
To NADZIEJA
Idea naszych marzeń
Spełnionych naszych myśli
Szczęście mieć w życiu
To takie „coś, co skądś przyszło”
To coś, co dał nam KTOŚ
     BEZINTERESOWNIE
To zguba, którą znaleźliśmy
                            NICZYJĄ!
Szczęście to FORTUNA ludzkich SERC
                                                      I RĄK!.
To DAR, to łaska dana
              Nam od Boga.
Szczęście to „Gwiazdka Bożonarodzeniowa
Co nam przyniesie w podarkach
Na święta, i Nowy Rok.
Szczęście, czy ja mam?
Chyba tak!
Bo szczęście to jest ta myśl
To jest to tchnienie
Dzięki szczęściu żyję
I to sobie cenie

COGITO ERGO SUM!

Za oknem

KARTA 10

Za oknem                                                                                                         2011 r. Wiosna

Za balkonem w moim ogródku już kwiaty zakwitły
Są stokrotki, fiołki i tulipany niebieskie
Krzaki róż też zazieleniły się
A świerk rozłożył swe gałęzie
I rośnie dumnie.
Jest taki duży, silny
Ma gęste, zielone igliwie
Można się tam schować
I poczuć się bezpiecznie.
Jest też cyprys i jałowiec
Rosną obok świerka
Chyba im razem dobrze jest i ciepło
Bo słońce przygrzewa. Jest tak przyjemnie
Czy to już wiosna?
Idą święta
Więc wstanę i wejdę do ogródka
I zerwę po jednej gałązce,
I dam do koszyczka, i poświęcę.


Łza

Łza

Wydaje mi się
Że to nie tak
Czemu stresujesz i ranisz
Słowem, co jeszcze żyje
Kim jesteś, że ganisz i krytykujesz
Spadła łza i rozlała się i płynie
I utworzy się morze łez
Tych bezbronnych ludzi
Co czynisz?

Skrzywdzonych, echo odbija się.